ja piszę sama. nikt mi nie dyktuje. spróbowałby któryś ... // czesc malina ... kiedy mnie ugościsz w pracy?
gogo.sy
ja piszę sama. nikt mi nie dyktuje. spróbowałby któryś ... // czesc malina ... kiedy mnie ugościsz w pracy?
brzydki, nie buzi, a do buzi. ten sernik, rzecz jasna///effu, lepiej cicho stukaj w klawiaturę, bo mami przybiegną i kompa zabiorą///marku, nie ostrzy rzezak na twojego niezbyt okazałego; niebawem będziesz ochrzczony scyzorykiem
Abc. Nigdy się nie myli. Nawet w niedzielę./ Zacznij słyszeć. Afi.ba. / Twoja strata.